wtorek, 11 września 2012

Dzień szósty

Właściwie nie mam żadnych dobrze uporządkowanych myśli. Dawno nie czułam się tak jak dzisiaj i dałam mojej współlokatorce znać, że czasami są chwile kiedy mówię trochę mniej.
Nie jestem dziś za bardzo skora do rozmowy, ani do pisania dlatego sądzę, że najlepszym sposobem na komunikacje z wami moi kochani będą świeżutkie zdjęcia...



Nasz salon. Hannah po lewej i Anna po prawej.

Metro Linia Niebieska.

Węgierskie jedzenie:) 

Wszyscy już wiedzą że jestem fanką Supermana. To bardzo zabawne słyszeć co chwile, widziałam  obraz z  Supermanem. a ja koszulkę a ja chłopaka w koszulce... :) 

Zabawa przy grającej fontannie. 


Widok z wyspy Małgorzaty (Margit-sziget)

Most łączący Peszt z Budą

Węgierskie przysmaki zupa pomidorowa z ziemniakami i naleśnik z mięsem. Pychota!

Parlament w Budapeszcie. Piękny, ale niestety bardzo kosztowny w utrzymaniu. Codziennie, któraś cześć budynku jest czyszczona i tak przez cały rok. Podobno w innym wypadku kamień z którego został zrobiony zaczął by czerniec,

Dzięki tej karteczce mogłam bez problemu wchodzić do akademika. Oczywiście po tym jak  portierzy zrozumieli, że nie chce im nic sprzedać...

Kawałek mojego przedpokoju. Reszta na razie nie nadaje się do publikacji.
Przepraszam za chaotyczność, postaram się poprawić.
Ania S.


6 komentarzy:

  1. Nic nie poprawiaj! Jest super! Karteczka boska!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję! Tak karteczka była boska, przez pierwsze 5 dni nie mogłam dostać karteczki, która umożliwia wejście do akademika, więc poprawiłam znajomą Tundi, żeby napisała mi to na kartce. Szkoda, że nie widziałaś jak portierzy się śmieli po przeczytaniu tego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dżizas! co ona ci tam napisała?

    OdpowiedzUsuń
  4. Tam jest chyba napisane
    "Mieszkam w pokoju 105, w poniedziałek mogę otrzymać kartę! Dziękuję!"
    O ile dobrze rozszyfrowałam oczywiście.
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Hihi:) Nie wiem dokładnie ale to bardzo prawdopodobne Asiu! Ufam Twojej znajomości Węgierskiego bardziej niż google tłumaczowi:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń