Wydaje mi się, że na początku mojej przygody z Węgrami, nie mogło mi się przydarzyć nic wspanialszego niż winobranie. Ten jeden dzień w roku właściciele winnic zapraszają do siebie całą rodzinę i przyjaciół by pracować i cieszyć się przy produkcji wina. To punkt kumulacyjny w ich "bor"(węg. wino) kalendarzu. Mnóstwo jedzenia, niesamowitych pyszności, palinka podczas zbierania winogron, i wino z sodą(tutejszy sposób na orzeźwienie) po zbiorach. Winobranie to jednak przede wszystkim ogromna praca i gościnność gospodarzy a dla gości mnóstwo zabawy! Zresztą zobaczcie sami!
 |
| Tak rosną sobie winogrona |
 |
| Chyba nie muszę podpisywać, co robię na tym zdjęciu. W każdym razie praca jest bardzo lekka i przyjemna, winogrona słodkie dlatego z całą przyjemnością podjadałam je w trakcie pracy. |
 |
| Winogrona zbiera się bardzo szybko dlatego, trudno jest nadążyć z przywożeniem nowych skrzyń. |
 |
| Tu prawdziwa, tradycyjna Węgierska kiełbasa. Pychota. |
 |
| Szello?! Wiatr lub bryza? |
 |
| Tundi Queen of the Land z przyjaciółka:) |
 |
| Z Tundi, dzięki której mogłam uczestniczyć w tym wspaniałym wydarzeniu. Poznałyśmy się ok. 5 lat temu na wymianie w liceum, muszę przyznać, że mam ogromne szczęście jeśli chodzi o ludzi. Tu chciałabym jej bardzo podziękować za gościnę. |
 |
| A tak się robi wino... |
 |
| Maszyna do wyciskania soku z winogron. Muszę przyznać, że dostałam buteleczkę, która czeka na mnie w lodówce! |
 |
| Prawdziwy domowy Węgierski, obiad. Nie jest to co prawda prawdziwy Węgierski
pörkölt ponieważ nie zawiera papryki, ale danie naprawdę przepyszne. |
 |
| A tu bohater dnia tak zwany Fröccs czyli wino z sodą.
|
 |
| Węgierskie ciasta i co najlepsze smakują jeszcze lepiej niż wyglądają! |
 |
| Sprzątamy samochód po przewozie winogron |
 |
| :) |
 |
| Odpoczynek po ledzeniu |
 |
| Świętowanie. |
Gdybyście jeszcze kiedyś mieli wątpliwości dlaczego wybrałam Węgry! Wróćcie do tych zdjęć a będziecie mieli odpowiedź! Pozdrawiam z całego serca
Ania
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz