VISEGRAD
W sobotę za uprzejmością Ani W. udaliśmy się na wycieczkę do Visegradu miasteczka znanego w Polsce jako Wyszegrad, czyli miejsca podpisania tak zwanego porozumienia w sprawie Trójkąta Wyszehradzkiego ( naprawdę nie wiem czemu nazwę późniejszej Grupy Wyszehradzkiej, piszę się przez "h"). Dotarcie do Visegradu zajmuję godzinę, bilet ulgowy jedyne 560 forintów. Zamek na wzgórzu, ma dosyć długą historie, którą tak jak ja możecie przeczytać w internecie. Jedno pewne nasz Kazimierz Wielki gościł tam i to najprawdopodobniej nie raz. Miejsce dosyć słynne, z pewnością było tematem opowieści średniowiecznych podróżników. W każdym razie mam nadzieję, że zdjęcia pomogą wyobrazić wams obie jak piękne jest to miejsce.
PS. Zastrzegam, że kilka zdjęć ukradłam, ale mam nadzieję, że miałam na to milczącą zgodę:)
 |
| Tak się zaczęła nasza przygoda z Wyszegradem, a na zdjęciu Anna W. sprawczyni całego zajścia |
 |
| Hannah z wielkim zapałem wychodzi z pociągu... |
 |
| Tu Hannah czeka na transport na drugą stronę rzeki. |
 |
| Przystań |
 |
| Joanna B. - dzięki niej wiem że gołąbki w Polsce A smakują tak jak w Polsce B:) |
 |
| Tak udało nam się dostać na drugą stronę rzeki |
 |
| Jakby ktoś miał wątpliwości gdzie byliśmy, Visegrad. |
 |
| A to moje ulubione zdjęcie. Nasza załoga niestety bez Joanny B. autorki zdjęcia od lewej: Loic, Anna W. Hannah G, Moja skromna osoba, Rita. Dziękuje wam co dzień zaskakujecie mnie jeszcze bardziej! |
 |
| Jedno z nielicznych jakie mam... |
 |
| Podobno na sprzedaż... Kupuję! |
 |
| Dunaj |
 |
| Są takie zdjęcia, których komentować nie trzeba wystarczy na nie spojrzeć i się wie, że się oddycha żyje , pragnie, czuje, przeżywa.. |
 |
| Kto się rozpozna na tym zdjęciu dostaje prezent:) |
 |
| Odpoczywamy |
 |
| A tak Węgrzy widza naszego Kaziemierza Wielkiego. Ja się na to nie godzę i nie zgadzam! |
 |
| Za chwile odpływamy |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz