Narobiło mi się trochę zaległości.. Były Węgierskie Tańce, degustacja pysznych gołąbków zrobionych przez Joanna B., wycieczka do Budy, Węgierskie święto narodowe, wizyta w Polsce.... Przydałoby się to drobnymi kroczkami nadrobić...
Gotowi?
Start...
 |
| 23 października Węgierskie Święto Narodowe w rocznice wydarzeń z 1956 roku. |
 |
| Oficjalne uroczystości były znacznie, krótsze niż ich odpowiednik z 11 listopada, może to i dobrze choć w autopsji wiem , że nawet Węgrzy nie zaczerpnęli z przemówień więcej niż ja.. |
 |
| To zdjęcie z dedykacją dla Asi stary PEUGOT... Asiu nie martw się dowiedziałam się, że też nie umiem tego poprawnie wymówić. |
 |
| W tle mój akademik, tą drogą przechadzam się kilka razy dziennie na autobus linii 5, 7 lub 173... |
 |
| Zamków Ci w Budapeszcie pod dostatkiem. Tutaj niedaleko zamku w Lasku Miejskim, który zajmuję się przy moim akademiku. |
 |
| Jemy z Anią W. langosza z śmietaną i źółtym serem.. Pycha! |
 |
| To zdjęcie się przez przypadek zawieruszyło, ale skoro już zostało dodane, to może ktoś zgadnie? W którym Dystrykcie zostało zrobione? |
 |
| Hannah degustuje zrobione przez Joannę B. gołąbki:) |
oj małpko Ty jedna, w ogóle się nie odzywasz. zapomniałaś już o mnie i za chłopem poleciałaś:p
OdpowiedzUsuńMika